Aż 5 lat trwała budowa domu znajdującego się na wzgórzu San Miguel de Allende- w małym, artystycznym miasteczku 3 godziny drogi od Mexico City. Został zbudowany w stylu marokańskim, co oznacza, że ma wiele poziomów (tu cztery) i łączące je klatki schodowe i korytarze. Podłoga została tu zbudowana z szarego, polerowanego kamienia, dzięki czemu budynek tworzy spójną całość z otoczeniem. Zabytkowe drzwi otwierają się na zadaszone przejście prowadzące do domu.
W architekturze domu zastosowano wiele rozwiązań, tak dla nas Polaków dziwnych i niespotykanych. Na przykład skręcając w prawo od strony ulicy i schodząc po małych schodkach, znajdziemy się w dwóch gościnnych sypialniach, które dostały całkowicie osobne wejście i zostały przez to jakby odłączone od całej bryły. Na wprost okrągłego okna zwanego "bycze oko", drewniane drzwi prowadzą do holu - głównej alteri tego budynku.
Poprzez łukowate drzwi wejdziemy do niezwykłej, kuchni, urządzonej w stylu meksykańskim - jasnej wykończonej niebieską glazurą wzdłuż drzwi i ram okiennych. Magiczną rzeczą w tej części domu jest łukowaty sufit zwany Boveda, wyłożony płytkami w kolorze kości słoniowej. Do kuchni przynależy również sala śniadaniowa z jasnozielonymi ścianami i wbudowanymi w ścianę szafkami oraz jadalnia ozdobiona żyrandolem kutym z żelaza.
Idąc dalej korytarzem, dojdziemy do pokoju dziennego z kamiennym kominkiem oraz trzema francuskimi drzwiami prowadzącymi na taras. Salon jest połączony z osobnym apartamentem, który posiada wspaniały widok na ogród i własną łazienkę z bidetem, prysznicem i wanną.
Dwie dodatkowe sypialnie, również z własną łazienką, znajdują się na niższych poziomach, a znajdujący się na posiadłości domek gościnny posiada 3 sypialnie i trzy łazienki, salon oraz aneks kuchenny, które spełniają swoje funkcje szczególnie podczas wakacji.
Do domu przynależy również basen, który posiada wannę z hydromaseżem, odkrytą jadalnię oraz kamienny amfiteatr. W ogrodzie posadzono palmy, kliwie, pampas (odmiana trawy) i drzewa pekan. Na tej półhektarowej posiadłości znalazło się również miejsce na garaż.
San Miguel de Allende to miasteczko, z urokliwymi, brukowanymi i wąskimi uliczkami. Posiada barwną i historyczną tradycję, która jest związana z położeniem miasta, jest też bardzo popularne wśród emigrantów i turystów. W centrum znajduje się szereg restauracji, butików, galerii i zabytków.
zdjęcia: Adrianna Zehbrauskas dla New York Times
źródło New York Times (http://www.nytimes.com)
Budowa mojej nieruchomosci też trawała 5 lat, ale to nie przez jej spektakularność - zwykłe polskie realia :)
OdpowiedzUsuńświetne pomysły na urządzenie wnętrza. bardzo klimatyczne
OdpowiedzUsuńRównież jestem tego świadoma i tak samo sądzą moje dzieciaki. Tym bardziej jak mają teraz nowe materace dziecięce https://senpo.pl/materace/materace-dzieciece/ i wiem jak bardzo chętnie lubią spędzać czas w łóżkach.
OdpowiedzUsuńCo za niezwykły przykład architektury, łączącej marokański styl z meksykańskim klimatem! Ten wielopoziomowy dom to prawdziwe dzieło sztuki, gdzie każdy detal został przemyślany. Szczególnie intrygujące jest rozwiązanie z oddzielnymi sypialniami gościnnymi - to pokazuje, jak ważna jest prywatność w różnych kulturach. A panele do sypialni czy inne wykończenia w naszych domach mogą czerpać inspirację z takich międzynarodowych projektów, nawet jeśli nie budujemy aż tak egzotycznej rezydencji. Polerowany kamień na podłodze to świetny przykład, jak materiały wykończeniowe mogą połączyć wnętrze z otoczeniem. Ciekawe, ile jeszcze takich architektonicznych perełek kryje się w San Miguel de Allende!
OdpowiedzUsuń